DrWredman chce mieć dom ;)

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Oczywista gadamy luźnie :)

Ciotka w szczecinie za mieszkanie w blokowiskach, bez windy, ze skoszonym trawnikiem. Oczywiscie w klatce schodowej wali tym specyficznym zapachem czynszu ma bodajze 850zl. Emerytury 1600. Stare osiedle.
Mieszkanie jest niby jej ale musi co miesiac scielic. Nie zaplacisz to ci zabiora. Wiec jaka to twoja wlasnosc? Wynajmiesz mieszkanie to zara afera albo podciagna cie pod prowadzenie dzialalnosci w bloku. Dziwne ze was w krk nie scigaja o to.
Wiec strzelam ze za dobre mieszkanie trzeba placic ze 1200zl czynszu bo to nowsze to wiecej polbruku do podlewania....


Czy moja wioska to eldorado? Mysle ze w pewnym sensie tak, dlaczego? Gmina zarzadza budzetem swietnie, duzo firm przmyslowych, niedaleko miasto powiatowe z najwiekszymi firmami w Polsce.

Jak dla mnie nie chodzi o to aby wyprowadzic sie na wies gdzie psy dupami szczekaja, no chyba ze emerytura. Ale mieszkanie na przedmiesciach, wiosce gdzie niedaleko jest przemysl, zdala od tego glosnego syfu. Zamieszkac gdzies gdzie nie jest trudno o prace - praca ciebie szuka a nie ty jej.

Czy ty wiecej kosa namachales sie odemnie? Mozliwe ze tak. Ja uwazam ze trzeba pracowac madrze a nie sila. Gdyby ciezka praca poplacala to niewolnicy byliby najbogatszymi ludzmi na swiecie.
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Mam nową,kozacką maczetę :grin:
A Lolo szuka sztucznej trawy,bo nie chce nic robić,tylko się opalać :grin:

Bananowe życie ; ) Nawet trawa sztuczna, ja mam nadzieję, że przynajmniej te jajka są jakieś "eko", a nie te marketowe ; )


Jaja eko, od tesciowej lub wujasa wiec nie jest zle. Kurczaki marketowe xD

Ale mam teraz do ubicia kilka:



Tylko jakos tak szkoda troche bo nawet sie zaprzyjaznilem xD Ale w tym roku kolejne 3 mlode sie szukuja i juz powoli robi sie tloczno.

A sztuczna trawa do domu :) Nie bede prawdziwej sial na balkonie :) :) :).
 
Ostatnia edycja:

DrWredman

Active member
Oj się panowie rozmarzyli :)

Lokalizacja to podstawa. Ale nie jest łatwo wybrać działkę i mieć nadzieje, że nowy sąsiad nie postawi jakiegoś szkaradztwa, albo nie zasłoni całego słońca w ulubionym momencie naszego dnia bo ma możliwość wybudowania budynku np. 2,5 kondygnacji.
Najlepiej znaleźć działkę wśród sąsiadów, albo pod samym lasem (a te są dużo droższe i jeszcze często bez drogi), a to jest bardzo trudne, chyba, że gołe pole. Wtedy mamy na głowie dociągnięcie mediów.
Łatwo nie jest, ale nikt nie mówił, że będzie. Prawdopodobnie czeka nas jeszcze klika wycieczek aby dokładniej zjeździć wszystkie możliwe lokalizacje.
Szkoda, że Google CAR nie jeździł wszystkimi dróżkami :D

FOTOWOLTAIKA
Panowie czy znacie kogoś kto ma to ustrojstwo przynajmniej 3 lata abo więcej?
Jakie ma oszczędności? O ile w ogóle ma (biorąc pod uwagę zainwestowane pieniądze), bo nawet jeśli prądu z nieba mu wystarcza, to ile musi płacić tzw opłat stałych?
Czy założenia zwrotu z inwestycji się sprawdziły? Czy wyszło jak zwykle?
Jakie są koszty serwisowe, po ilu latach trzeba wymienić np falownik lub panele?
Podobno niektórzy ogrzewają elektrycznie cały dom foliami podpodłogowymi albo stropowymi.

Jeśli macie doświadczenie w tym temacie to piszcie.
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Oj się panowie rozmarzyli :)

Lokalizacja to podstawa. Ale nie jest łatwo wybrać działkę i mieć nadzieje, że nowy sąsiad nie postawi jakiegoś szkaradztwa, albo nie zasłoni całego słońca w ulubionym momencie naszego dnia bo ma możliwość wybudowania budynku np. 2,5 kondygnacji.
Najlepiej znaleźć działkę wśród sąsiadów, albo pod samym lasem (a te są dużo droższe i jeszcze często bez drogi), a to jest bardzo trudne, chyba, że gołe pole. Wtedy mamy na głowie dociągnięcie mediów.
Łatwo nie jest, ale nikt nie mówił, że będzie. Prawdopodobnie czeka nas jeszcze klika wycieczek aby dokładniej zjeździć wszystkie możliwe lokalizacje.
Szkoda, że Google CAR nie jeździł wszystkimi dróżkami :D

FOTOWOLTAIKA
Panowie czy znacie kogoś kto ma to ustrojstwo przynajmniej 3 lata abo więcej?
Jakie ma oszczędności? O ile w ogóle ma (biorąc pod uwagę zainwestowane pieniądze), bo nawet jeśli prądu z nieba mu wystarcza, to ile musi płacić tzw opłat stałych?
Czy założenia zwrotu z inwestycji się sprawdziły? Czy wyszło jak zwykle?
Jakie są koszty serwisowe, po ilu latach trzeba wymienić np falownik lub panele?
Podobno niektórzy ogrzewają elektrycznie cały dom foliami podpodłogowymi albo stropowymi.

Jeśli macie doświadczenie w tym temacie to piszcie.


Szukaj dzialek tam gdzie ktos juz wytyczyl cale osiedle. Napewno gdzies w okolicy cale pola przerabiaja na dzialki.
Otworz geoportal, na mapie wyszukaj miejscowosci ktore ci interesuja i poszukaj takiego podzialu.



Juz masz pewnosc ze ktos podzielil na dzialki. Jedziesz na to miejsce pytasz ludzi kogo to pole albo kto sprzedaje tam parcele. Nastepnie z gminy wyciagasz i formacje na temat miejscowego planu zagospodarowania lub szukasz tego planu w necie. Tam bedziesz mial info jakie domy, jakie katy dachu i co mozna postawic. Wiec sasiad chlewu nie postawi ani slonca ci nie zasloni.

Na olx cos ciekawego ciezko znalezc, bo dobre dzialki pewnie w miare szybko sie sprzedaja.


Co do paneli Foto.. to dzisiaj kurier przywiozl mi moje panele, za 2 tygodnie maja zaczac mi to montowac wiec za 2 - 3 miechy bede mial podstawowe info. Wyliczylem ze w ciagu 7 lat powinno sie zwrocic - - - czyli rentownosc znakomita. Gwarancja na falownik jest 10 lat wiec luz, na panele chyba 25 lat.
 
Ostatnia edycja:

kaminskakl

Active member
Bez reklam
Bananowe życie ; ) Nawet trawa sztuczna, ja mam nadzieję, że przynajmniej te jajka są jakieś "eko", a nie te marketowe ; )

To ja Ci pokaże gdzie jest mniej "bananowo", tylko pożycz od Piramidy maczetę ; )
Wiem gdzie, widziałem na teledysku od Piramidy
[youtube]lmodyv8NfbA[/youtube]


Właśnie o tym pisze. 2in1
Skoro masz 10min. do centrum z domu, to znaczy, że masz bardzo, bardzo blisko i nie ma w zasadzie tematu. W Krk musisz wyłożyć 1-2 bańki. W zależności co to jest.
Katowice nie moja bajka, ale to już miasto przez duże M.
Trochę sobie skróciłem dojazd do 10 minut, bo chciałem być bardziej wielkomiastowy ;) W każdym razie nawet blisko Katowic ceny nie są (jeszcze) tak absurdalne jak w Krakowie. Chociaż za dom z korytarzem 80m2 trzeba swoje zapłacić :D

Btw. Kiedyś będąc na wakacjach, babeczka mówi, że jest spod Warszawy, się pytam skąd dokładnie, to mówi, że bliżej Radomia :D
Kurde to praktycznie łapie się na "spod Krakowa" :D
 

zochu91

Klub HDTV.com.pl
VIP
Lolo, a ile tych paneli zamówiłeś, że Ci wyszło, że się zwrócą za 7 lat?
DrWredman-przy obecnej cenie paneli+znikomym dofinansowaniu w Mazowieckim temat jest mówiąc delikatnie średnio opłacalny. Zainwestuj sobie tą kasę w coś bardziej kinowego :)
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Lolo, a ile tych paneli zamówiłeś, że Ci wyszło, że się zwrócą za 7 lat?
DrWredman-przy obecnej cenie paneli+znikomym dofinansowaniu w Mazowieckim temat jest mówiąc delikatnie średnio opłacalny. Zainwestuj sobie tą kasę w coś bardziej kinowego :)

Koszt paneli to okolo 2600zl/kw. (po dotacjach)
Zamowilem 8kw.

Ja zuzywam teraz okolo 800kw miesiecznie co daje w zaokragleniu 10 000kw

Rocznie, jak to wszyscy psiocza panele PV o mocy 8k powinny wytworzyc 8000kw czyli mniej niz zuzywam.

Teraz nie pamietam ile place za prad + przesyl. Ale pewnie cos kolo 0.54zl.

8000kw * 0.54zl = 4300zl tyle wydam mniej na prad rocznie.

Koszt calej instalacji 21000zl / 4300zl = 4.88 roku. Czyli niecale 5 lat.

Powiem tak - mnie uczono i tak bazuje caly przemysl w ktorym jestem. Jezeli cos ma rentownosc - stope zwrotu ponizej 7 lat to jest mega dobra inwestycja. Wiec nie ma co sie nawet zastanawiac.
Wiec smialo mozesz dodac, ze bedzie bardziej zachmurzone niebo, wydajnosc moze byc nawet mniejsza o 30%, mozna doliczyc oplaty "magazynowania" a i tak czy siak "teoretycznie" bedzie sie oplacalo.
Dlatego moja firma stawia 49.5kw na dachu (bo do takiej mocy mozna stawiac na zgloszenie) a ja sie dokleilem i mi 8kw na domie zamontuja

A dofinansowanie jest ogolnopolskie, nie ma znaczenia ktory region.
 
Ostatnia edycja:

kaminskakl

Active member
Bez reklam
@lolo2

Powiedz tak szczerze ile godzin w tygodniu spędzasz w sali kinowej? Chodzi mi od dawna po głowie wygospodarowanie takiego pomieszczenia, ale boję się, że będę spędzał czas w salonie na TV, a "wypasiona" sala kinowa będzie zalegać kurzem. Jako jeden z nielicznych masz dedykowane pomieszczenie dlatego Twoja opinia jest tutaj istotna. Druga opcja to hybryda czyli wysuwany ekran jak u Bipo.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
@lolo2

Powiedz tak szczerze ile godzin w tygodniu spędzasz w sali kinowej? Chodzi mi od dawna po głowie wygospodarowanie takiego pomieszczenia, ale boję się, że będę spędzał czas w salonie na TV, a "wypasiona" sala kinowa będzie zalegać kurzem. Jako jeden z nielicznych masz dedykowane pomieszczenie dlatego Twoja opinia jest tutaj istotna. Druga opcja to hybryda czyli wysuwany ekran jak u Bipo.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka

W sali kinowej mam Kompa, xboxa czy netflixa i projektor. Wiec praktycznie codziennie tam siedze.

Plusem jest to, ze na poddaszu. Zona krzyknie i jestem :) Dlatego odechcialo mi sie robic lepszej salki w piwnicy aby sie nie alienowac od rodziny. Wtedy moglby byc problem.
Poza tym niestety z zona nie mamy wspolnych zainteresowan jezeli chodzi o filmy na netflixie itp. Ona oglada swoje pierdoly a ja swoje. Wiec ja na meczyki w lola ide do gory a ona oglada cos z ramowki polsatu czy tvn.

Wiec ja jestem mega zadowolony.
 

DrWredman

Active member
Oddzielna sala tylko na kino to wersja dla "majętnych"
Osobiście bardziej celuję w adaptację salonu, bo startując od "0" łatwiej można wszystko zaplanować.
A jeśli się nie uda to będę kombinował aby oddzielna salka była wykorzystywana jako pokój gościnny albo większy pokój przedzielony na pół ruchomą ścianką. Odsuwamy ściankę i mamy kino. :D
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Czy ja wiem majetnych.
Jak budujesz dom taki jak ty chcesz - - parterowy, to policz sobie ile wiecej wyniesie cie podniesienie tego domu aby uzyskac pelne pietro na poddaszu. Koszt do uzyskanych metrow to sie ma nijak. Kosztem jedynie fajnego wygladu.

Moj dom mial byc bez piwnicy, parterowka z poddaszem. Ale jak zobaczylem ile ziemi musze wykopac i potem to zasypac to zrobilem piwnice (i tak chudziaka musisz wylac i tak, a troche zbrojenia i szalowania). Nastepnie doszlo do mnie, ze posiadanie jednego pokoju na poddaszu to debilizm wiec podnioslem caly dom ciut wyzej a dach przedluzylem aby wysokosc do rynny sie zgadzala. (z pokoju z lazienka zrobilo sie: pokoj, osobna lazienka i salka kinowa 50m^2). A tak mialbym tylko puste przestrzenie dla myszy.

Teraz po 5 latach mieszkania zalalem w piwnicy posadzki, byla okazja, troche $$. O tynkach narazie nie mysle. Ale jakby co i bede mial ochote to dzieciakowi moge drugie mieszkanie zrobic w piwnicy nawet - na upartego. W planach mam tam zrobic saune ale ale zobaczymy.

Moim zdaniem nalezy olac wyglad domu. Ma byc przestrzenny, wykozystany na maksa najlepiej prawie z calym uzytkowym poddaszem. A jak budujesz sie w skarpie jak ja to piwnica.
 

armanig

Klub HDTV.com.pl
VIP
Ta alienacja o której pisał Lolo, to też ciekawy temat, zresztą od lat już poruszany.
Wybudujesz/kupisz wielką chałupę i rodzina się roznosi, ojciec majstruje w garażu, matka grzebie w grządkach, a dzieci porozrzucane po domu na pietrach i tyle się widzą.
W mieszkaniu, chcąc nie chcąc wszyscy są zawsze pod ręką i te relacje wydają się bliższe... lub nie koniecznie :D

Co do salki, to już kwestia metrażu.
Rok temu oglądałem dom (surowy zamknięty) 400m2, ale głównie z uwagi na lokalizację, a nie metraż, bo ten był "przy okazji" i już widziałem miejsce na salkę, siłownie, bilard itd.
Piękna sprawa, a z drugiej strony, czy faktycznie by z tego człowiek korzystał?
Mi to już się nie chce rozwijać i załączać projektora, większość i tak leci na dużym tv.
Co nie zmienia faktu, że dedykowane pomieszczenie samo w sobie, to świetna sprawa ; )
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Ta alienacja o której pisał Lolo, to też ciekawy temat, zresztą od lat już poruszany.
Wybudujesz/kupisz wielką chałupę i rodzina się roznosi, ojciec majstruje w garażu, matka grzebie w grządkach, a dzieci porozrzucane po domu na pietrach i tyle się widzą.
W mieszkaniu, chcąc nie chcąc wszyscy są zawsze pod ręką i te relacje wydają się bliższe... lub nie koniecznie :D

Co do salki, to już kwestia metrażu.
Rok temu oglądałem dom (surowy zamknięty) 400m2, ale głównie z uwagi na lokalizację, a nie metraż, bo ten był "przy okazji" i już widziałem miejsce na salkę, siłownie, bilard itd.
Piękna sprawa, a z drugiej strony, czy faktycznie by z tego człowiek korzystał?
Mi to już się nie chce rozwijać i załączać projektora, większość i tak leci na dużym tv.
Co nie zmienia faktu, że dedykowane pomieszczenie samo w sobie, to świetna sprawa ; )

No alienacja jest. Dlatego wystrzegam sie narazie salki w piwnicy, bynajmniej zanim dzieciaki osiagna wiek mlodzierzy i beda mieli w dupie rodzicow.

U mnie cale zycie jest na parterze. Na poddaszu mam pokoj goscinny, lazienkie - pralnie i salke kinowa.
Bog wie jaki musialbys miec metraz domu aby na parterze rodzina sie nie widziala. W innym przypadku, kotlownie i pralnie mialbym na parterze i pokoju dla gosci raczej by nie bylo :) Wiec zdecydowanie ciasniej by bylo.

Ja tylko zaluje ze scianki od pokoi sa z suporexu 12 bo mnie %$&#$ bieze jak ci mali bandyci zaczynaja drzec jape. :)


Co do chaty na full wypasie.
Jezeli masz pelno znajomych co zwalaja sie na chate w kolko to moze bys kozystal z bilarda, silowni, barku, basenu czy czego tam jeszcze.
Ale na pewnym etapie zycia czlowiek chyba raczej ceni sobie spokoj w domu. Na ten basen czy silownie pojedziesz na miasto - - - do ludzi.
 

STELVIO

Well-known member
Bez reklam
A ja tam jestem za salką jak najbardziej. Wszystko zależy od osoby i całej rodziny. U mnie jest dużo kinomaniaków i także moje towarzystwo takie jest. I już po tak krótkim czasie (pół roku prawie) wkurza mnie lekko to przygotowanie pokoju dzienno/kinowego. A tak robisz fajne stereo w salonie z fajnym subem do chociażby samego tv, ale także na spotkania towarzyskie. A jak ktoś ma ochotę (a zdarza się to nagminnie) to schodzi sobie do salki kinowej. Ja jej nie mam i ubolewam. Duży ekran ramowy, wyposażenie bez kompromisu, dwa rzędy foteli i heja. Na razie to u mnie marzenie. Ale co kto lubi.
 

kaminskakl

Active member
Bez reklam
Świetna sprawa taka salka to napewno, ale ile bym z tego korzystał? Chciałbym dom parterowy jako ten "ostateczny" co by na starość po schodach nie biegać. Wtedy gospodarowanie takiego pomieszczenia robi się kłopotliwe na mojej działce. Najrozsądniej wydaje się zrobić rozwijany ekran i tyle. Mamy wtedy wszystko w jednym miejscu. Teraz jak przychodzą znajomi to siedzimy w salonie, a kuchnia i stół (jadalnia) jest częściowo otwarta i nie ma żadnej izolacji. Jak bym miał osobną salkę to na takiej imprezie część osób pójdzie coś zjeść do jadalni/kuchni itp. Nie będzie to to samo. Problem z pomieszczeniem znika gdy zrobię dom piętrowy. Wtedy upcham salkę i wszystko inne, ale mieszkam teraz w takim i widziałem kilka nowych parterówek i się przekonałem do takiego rozwiązania. Nawet jak zostalibyśmy sami z żoną to nie będzie tak bardzo pusto jak w dużej piętrowej chałupie. Sama możliwość wyjścia na trawę czy taras w lato po przebudzeniu robi robotę. Widzę po rodzinie jak teraz praktycznie odcięli piętro od reszty domu gdy dzieci się wyprowadziły lub po małych przeróbkach te piętro przejęło jedno z dzieci z rodziną. Żadna z tych opcji mi się nie podoba. Stąd pomysł na przestronną, ale nie przesadzoną parterówkę o powierzchni użytkowej 140 - 160m2 przy całkowitym zabudowaniu na poziomie 240m2. Do tego płaski dach i mamy bardzo oszczędny i pancerny dom. Bez belek drewnianych w dachu itp. Dużo łatwiej go zaizolować czy konserwować. Póki jest kasa nie zwraca się uwagi na takie rzeczy, ale kiedyś zrobi to robotę gdy za ogrzewanie czy malowanie trzeba dać 2x więcej niż w takiej parterówce.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Ja zamiast foteli mam rogowke rozkladana aby wygodnie bylo. Mozna sie poptzytulac :)

I pomyslec ze kiedys specjalnie kupowalem pufy takie duze ze styropianem. Myslalem ze bedzie swietnie. Ale bodajze armanig i savron napisali ze to poroniony pomysl i mieli racje.
Kanapa to kanapa... ma byc milo a nie jak w "kinie"
 

STELVIO

Well-known member
Bez reklam
No i po naszych wpisach widać, że każdy się różni. I dobrze. W trakcie i po wszystkim ma być banan na twarzy.
A Ty Lolo2 nie przesadzaj z tym przytulaniem. Przecież pisałeś, że Ty przy kompie, a żonka na dole swoje pierdoły ogląda.[emoji6] Taki żarcik oczywiście. [emoji846]
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam
. Stąd pomysł na przestronną, ale nie przesadzoną parterówkę o powierzchni użytkowej 140 - 160m2 przy całkowitym zabudowaniu na poziomie 240m2. Do tego płaski dach i mamy bardzo oszczędny i pancerny dom. Bez belek drewnianych w dachu itp. Dużo łatwiej go zaizolować czy konserwować. Póki jest kasa nie zwraca się uwagi na takie rzeczy, ale kiedyś zrobi to robotę gdy za ogrzewanie czy malowanie trzeba dać 2x więcej niż w takiej parterówce.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka

I tez podobnie zaczalem myslec....
Lepiej kwadraciak, caly obkleic styropianem u gory tez. Tanie w utrzymaniu, ogrzaniu, remoncie itp.

Masz racje, ale pomyslalem dopiero po wybudowaniu i pomieszkaniu troche w swoim "nie praktycznym" domie.

No i tylko z ta roznica ze te pietro bym wybudowal, bo zawsze metraz wiekszy i jest gdzie zrobic graciarnie czy salke itp.

Teraz zaczalem myslec troche przyszlosciowo i inwestuje w solary i fotowoltanike. Moze jakas studnie wykopie albo skozystam z retencji itp. Aby koszty zycia i utrzymania domu zminimalizowac jak tylko sie da.
 

armanig

Klub HDTV.com.pl
VIP
Też nie przeginajmy, pisząc, że jak salka kinowa, to chaupa musi być "full wypas".
Pewnie, są domy a'la Carrington, ale salkę można urządzić w niemal każdy domu, nie koniecznie tzw. "wypasie". Kwestia metrażu, nic więcej.

Co do Bilarda, to ja akurat lubię. Mogę sam ze sobą grać ; )
Sam fakt, że stół stoi już mnie cieszy. Od małego grałem, miałem też okazje bywać w miejscach gdzie grali topowi gracze i mnie to cieszy, co kto lubi. W mieszkaniu sobie nie postawie stołu ; )

Natomiast co do basenu, to tutaj akurat dla mnie osobiście marzenie i żadne publiczne nie mają startu.
Zaraz dojdziemy do absurdu i się okaże, że nic tak na dobrą sprawę nie potrzebujemy w domu, bo wszystko jest na mieście, no chyba nie o to chodzi?

No nie ma chyba nic kurna piękniejszego, jak pluskać się basenie sącząc drinka.
Niech to nawet będzie miesiąc w roku, bo klimatu nie zmienimy.
W ogóle dizajnersko sam w sobie basen pięknie wygląda przy posesji, w nocy podświetlony również.
Wystarczy spojrzeć jak jest w Stanach, tam nawet skromne chaty mają baseny.
Na małych działkach bywa, że 1/3 to zielenina, reszte pokrywa basen.

Zresztą nie trzeba budować, można skorzystać z gotowców.
Kilkadziesiąt tyś. to też nie pieniądz, szczególnie, że nasze audio/video są często o wiele droższe, a wybór dla mnie prosty. Ja osobiście wolę patrzeć na basen, jak na grządki ; )
 
Do góry