[Nasze Zestawy AV] Uniwersalne Auro3d.

RAF1977

Banned
A tłucz 😀
Nie zgadzam się z Tobą.
Opóźnienie, to opóźnienie a głośnoś to głośność.
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Dźwięk ma stałą prędkość.
Opóźnienia ustawia się żeby dochodził w jednakowym czasie do danego miejsca.
Głośność ustawia się żeby taka sama ilość dźwięku dochodziła do danego miejsca.
Razem mamy jednakową ilość w jednakowym czasie.
Ale ilość można sobie zwiększać lub zmniejszać nadal będzie dochodzić w tym samym czasie, bo prędkość dźwięku jest niezmienna.
 
Ostatnia edycja:

lolo2

Well-known member
Bez reklam
Bipo to fajnie kiedys tlumaczyl.

Jak bedziesz stal 1m odemnie i bedziesz krzyczal 80db to jak odejde od ciebie na 100m i bedziesz krzyczal na 80db to niestety ale bede cie slabo slyszal wiec musisz glosniej krzyczec. (Tlumienie fali)

Wiec odleglosc w sensie opoznienie jest scisle powiazane z glosnoscia, a wy miezycie i zmieniacie tylko jedna skladowa pomiarow - glosnosc.

Ale z drugiej strony glosnosc w punkcie powinna byc identyczna i miernik powinien wskazywac ta sama glosnosc z kazdego glosnika. A skoro koledzy wyzej zaopatrzyli sie w mierniki i twierdza ze jest inaczej no to.... albo cos jest nie tak z adyssey, albo chodzi o cos innego :)

Ja u siebie tez musze podbic glosnosc frontow bo po kalibracji graja one zdecydowanie ciszej niz np centralny.
 
Ostatnia edycja:

Caparzo

New member
Bez reklam
Bipo to fajnie kiedys tlumaczyl.

Jak bedziesz stal 1m odemnie i bedziesz krzyczal 80db to jak odejde od ciebie na 100m i bedziesz krzyczal na 80db to niestety ale bede cie slabo slyszal wiec musisz glosniej krzyczec. (Tlumienie fali)

Wiec odleglosc w sensie opoznienie jest scisle powiazane z glosnoscia, a wy miezycie i zmieniacie tylko jedna skladowa pomiarow - glosnosc.

to jest chyba oczywiste że na odległość 100m darcie ryja nic nie da, więc chyba bipo tłuamczył ale dzieciom co nie mieli fizyki w szkole.... ale kabel z mikrofonem i głośnikiem będzie tak samo jak metr czy 100. Moim zdaniem w domu ustawianie ćwiartek sekund na jakiś pikaniach szumach ma sie nijak do oglądania transformerów i innych efekciarskich filmów, bo do widza dociera to co trzeba. To nie sala odsłuchowa, kino, itp żeby wymierzyć wszystko dookoła takim miernikiem. Ale każdy robi jak uważa :popcorn:

albo cos jest nie tak z adyssey, albo chodzi o cos innego :)

Ja u siebie tez musze podbic glosnosc frontow bo po kalibracji graja one zdecydowanie ciszej niz np centralny.


Ja myślę że to jest spowodowane "wow" bo mam mikrofon i lepiej słyszę.

Kalibracja jest dobra na początek żeby zobaczyć co i ile ustawia. Po kalibracji sam zmieniłem pare rzecze bo tyły były słabo i centralny,
 
Ostatnia edycja:

RAF1977

Banned
Ja nie mówię, że jest wow ale 1db tam jeden tam, i w punkcie odsłuchu masz rozjechana głośność.
Na ucho tego nie wyłapiesz, chyba że masz taki super słuch.
Po wyrównaniu miernikiem słychać że dźwięk jest lepszy, równiejszy.

Co do krzyczenia na odległość hahaha.
To niech ta osoba się nie przybliża, tylko krzyczy głośniej, bo w domu nie przybliżasz sobie kolumn, tylko podgłaszasz. A odległość (opóźnienie) się nie zmienia.
 
Ostatnia edycja:

firestorm7

Well-known member
Bez reklam
Pierdoła, urasta do rangi problemu. Ciekawe, kiedy osiągnie status audiovoodoo.
O czym piszecie. Jakie 100m? Gdzie. W domu, w mieszkaniu, na 20, 30 (szaleństwo) m2? No chyba, że ktoś mieszka w lotniczym hangarze.
Gratuluję również fenomenalnego słuchu tym, którzy potrafią wychwycić milisekundowe opóźnienia między dwoma sygnałami. Naprawdę - szacun. Jestem pod wrażeniem.
A jeśli uważacie, że firmowa kalibracja jest tak fenomenalna, to dlaczego po niej wprowadzacie własne poprawki? Jak śmiecie? Przecież to takie cudowne. Sami sobie zaprzeczacie.
A moje doświadczenia z sonometrem w temacie „kalibracja kina domowego-dyskusja”? Zdaje się, że do niewielu to dotarło, jeśli w ogóle, do kogokolwiek. Wszystko co piszę, jest z perspektywy własnych doświadczeń i praktyki, a nie teorii. Zresztą, są przecież i inni, opisujący swoje doświadczenia w tym temacie, gdzie wszyscy doszliśmy do tych samych wniosków; że nie jest tak różowo, jak się co niektórym wydaje.
No cóż. Teorią silni. Praktyka bez teorii na nic. Ale i teoria bez praktyki, też niedaleko prowadzi.
Oczywiście wszystko to, dotyczy pomiarów poziomów głośności.

Nie pisałem o tym w „kalibracji…”, ale powinniście wiedzieć, że nawet po idealnym skalibrowaniu sonometrem okazało się, że to też nie sprawdza się do końca. A dlaczego? A no dlatego, że jak pisałem, piszę i będę pisał, spowodowane jest to beznadziejnymi realizacjami i to bez względu na to, czy będzie to koncert, muzyka czy film.
Ale jeśli dalej chcecie się „szarpać”, jak dla mnie w bzdurze, to powodzenia. Ale beze mnie.

Sorry RAF, ale nie wytrzymałem. ;-)
 
Ostatnia edycja:

RAF1977

Banned
Eeee, spoko. Nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywać. Ale przecież zakup miernika drogi nie jest, każdy może sam sprawdzić.
 

lolo2

Well-known member
Bez reklam

Wiesz na czym polega rozmowa? Na wymianie zdan ale jak zwykle ktos narwany przeczyta co drugi wyraz i potem rodza sie takie klotnie...

Jak ktos widzi tylko czubek swojego nosa, ma tylko swoje zdanie i kazdy anty argument traktuje jako pocisk w jega strone to masz racje... szkoda slow na takie rozmowy...

Ide do swojego hangaru, bo i tak przykladow nie jestes w stanie zrozumiec....
 

firestorm7

Well-known member
Bez reklam
Otóż to. Dość teorii. Brać się za praktykę.

Widzę, Kolego @Lolo, że nie zrozumiałeś mojego przekazu, a Twój komentarz kompletnie nietrafiony. A szkoda. Bo fajny z Ciebie gość. :wink:
Pozdrawiam i najlepszego.
 
Ostatnia edycja:

Drunk

New member
Bez reklam
Opóźnienia powiązane są z odległością. Z moich własnych doświadczeń wynika, że kalibracja wychodzi prawidłowo, gdy akustyka pomieszczenia jest w miarę ok. Przerabiałem to u siebie, poprawiłem parę wydawałoby się drobiazgów jak np. obniżenie surroundów o 5cm, przesunięcie kanapy parę cm do przodu. Teraz po kalibracji odległość głośników w ampli odpowiada tej fizycznej (poza subwooferem z wiadomych przyczyn), a głośność jest taka sama jak na sonometrze. Praktyka pokazuje, że największe znaczenie ma akustyka i prawidłowe rozmieszczenie kolumn, a autokalibracja to już tylko "makijaż".
 

Caparzo

New member
Bez reklam
Ja użyłem kalibracji do sprawdzenia czego więcej mu trzeba a czego mnie, więc do kalibracji jeszcze dołożyłem do frontu 3 db i tyły +1,5 db, a subb zjechał mi na -6 więc dałem +1 na -5. Odległości były takie same jak z metrówki. I zmieniłem fronty na large.
Żaden mikrofon nie jest potrzebny do niczego, bo to ja oglądam filmy a nie Terence Fletcher ! a większość się kreuje właśnie na niego i myślą że słyszą tempo w dynamice przy transformersach czy innych efekciarskich bzdetach lub pare cm różnicy w wysokości głośnika od ucha.

Oczywiście to nie jest osobisty wyjazd drunk do ciebie i do reszty tylko ogólnie, moje spostrzeżenie ogólne :popcorn:
 

Drunk

New member
Bez reklam
Kolego Caparzo też tak kiedyś ustawiałem jak Ty i wydawało mi się że jest spoko, bo lepiej słuchać surroundy idt. :) Teraz wiem, że żeby uzyskać spójne pole dźwiękowe całego systemu to ten 1dB (pamiętając że natężenie dźwięku mierzone w dB narasta w sposób wykładniczy tym bardziej że punkt wyjściowy "0" to 75dB dla kin domowych, a 85dB dla komercyjnych) w tą czy w tamtą ma znaczenie i zawsze autokalibracja zrobi to lepiej niż korekta na ucho. Oczywiście nie jest powiedziane, że każdy musie robić wszystko tak jak książka mówi. Ja zawsze powtarzam niech każdy robi tak jak mu się podoba i nie widzę potrzeby żeby udowadniać swoje racje ;)
 

Caparzo

New member
Bez reklam
Bracie, naprawde nic osobistego. Tylko moje spostrzeżenia. Kalibracja poakzala mi co i jak. Ale oglądając, miałem.z tyłu cicho więc dałem na +
Każdy ustawia jak chce i ja to rozumiem. Tylko pisząc ciężko wyjaśnić o co tu chodzi
 

Drunk

New member
Bez reklam
Spoko w pełni Cię rozumiem kolego. Z surroundów w filmach przeważnie z pozoru jest za cicho, jednak "wina" leży tutaj bardziej po stronie mixu odsłuchiwanego materiału niż po stronie kalibracji. Wniosek ten wysnułem po przeprowadzeniu testów porównawczych w filmach i grach, gdzie okazało się, że przy książkowych ustawieniach w grach zawsze to samo źródło dźwięku słuchać tak samo z każdego głośnika, a w filmach różnie to bywa (przeważnie dominuje przód). Na dobrą sprawę trzeba by przy każdym filmie coś w ustawieniach pogrzebać ;) Mało jest filmów, które na prawdę mają dobrze zmiksowany dźwięk jak np. Avatar.
 

Caparzo

New member
Bez reklam
Do Avatara jeszcze nie doszedłem na kinie ;)
a jeszcze raz puściłem kalibracje jedna po drugiej i wyszły inne pomiary., niewielka różnica, ale jednak
 

armanig

Klub HDTV.com.pl
VIP
Na dobrą sprawę trzeba by przy każdym filmie coś w ustawieniach pogrzebać ;) Mało jest filmów, które na prawdę mają dobrze zmiksowany dźwięk jak np. Avatar.

Ta? To ja mam zupełnie inne zdanie, większość filmów jest dobrze zmiksowana.
Z tyłu jest cicho bo ma być widocznie cicho, ale jak pierd... to można spaść z kanapy.
Po to się robi właśnie kalibracje. Gdyby podkręcać jak się chce i przedobrzyć, to podbijemy to co ma być ciche, ale już przy głośnych zaleje nas nienaturalnie dźwiękiem.
Są też pozycje w których cały czas się coś za plecami dzieje.
Akurat na tej płaszczyźnie uważam, że jest super, zdarzają się kwiatki, ale bez przesady.
Z muzyką jest zupełnie odwrotnie, inaczej grają poszczególne kawałki na Tidal, inaczej lub tak samo na Spotify, radiu internetowym, plikach, czy CD. Jest samowolka, a w przypadku filmów jest standard.
 

Drunk

New member
Bez reklam
A poruszyłeś może mikrofo pomiędzy nimi? U mnie w onkyo jak testowałem kalibrację pod tym kątem i niczego fizycznie nie tykałem to wyszła 3x pod rząd identycznie bo zapisywałem wyniki odległości i głośności w tabeli ;)

Ta? To ja mam zupełnie inne zdanie, większość filmów jest dobrze zmiksowana.
Z tyłu jest cicho bo ma być widocznie cicho, ale jak pierd... to można spaść z kanapy.
Po to się robi właśnie kalibracje. Gdyby podkręcać jak się chce i przedobrzyć, to podbijemy to co ma być ciche, ale już przy głośnych zaleje nas nienaturalnie dźwiękiem.
Są też pozycje w których cały czas się coś za plecami dzieje.
Akurat na tej płaszczyźnie uważam, że jest super, zdarzają się kwiatki, ale bez przesady.
Każdy zawsze będzie widział to inaczej i dobrze bo przynajmniej jest o czym podyskutować. Wiadomo, że nie chodzi o to, żeby wszystkie głośniki grały na raz, lub cokolwiek się z nich wydobywało na siłę. Może i źle się wyraziłem, że mix jest źle zrobiony ale brakuje trochę jednak tej spektakularności w postaci przechodzenia dźwięku z kanału do kanału i ogólnie "bawienia się" dźwiękiem jak ma to miejsce np. w Avatarze. Filmy, gdzie z SB gra tylko muzyka, to jest to dla mnie takie mocno naciągane 7.1 ;)
 
Ostatnia edycja:

Caparzo

New member
Bez reklam
A poruszyłeś może mikrofo pomiędzy nimi? U mnie w onkyo jak testowałem kalibrację pod tym kątem i niczego fizycznie nie tykałem to wyszła 3x pod rząd identycznie bo zapisywałem wyniki odległości i głośności w tabeli ;)

nie, siedziałem w pokoju pod ścianą jak mysz w kościele. Ale może złapał dźwięk ptaka jak leciał obok ;) albo tąpnięcie ziemi w Japonii :blagam:
 

RAF1977

Banned
Nikt nie pisze o takim systemie jak audyssey dsx a zapewne wielu go posiada.
Tak zacząłem go ostatnio trochę używać i chyba mogę powiedzieć, że jest świetny do filmów DD 5.1 z telewizji lub serwisów streamingowych.
Powiem tak.
Poprostu dobrze to brzmi, bardzo spójnie.
Nie tworzy nadmiaru dźwięku atakującego z góry.
Nawet zastanawiam się, czy tylnych surround, nie dać jako front szeroki.

Niestety żeby podłączyć szeroki front trzeba odłączyć tylne górne a tego nie zrobię ☺
 
Ostatnia edycja:

RAF1977

Banned
Zakupiłem sobie marantza pm6005 do napędu wysokich tonów na frontach on nie ma wejścia jako końcówka mocy ale pomyślałem że nie będzie mi to przeszkadzać, miałem na stałe ustawić na nim głośność i nie ruszać, bo tylko do tego miał służyć. No niby ok.
Ale w praktyce okazuje się, że pilot avr maranza mi zmienia głośność wzmacniacza. Lipa.
Ale znalazłem funkcje, żeby wyłączyć obsługę pilota, niby ok.
Ale przydałoby się żeby się włączał i wyłączał z resztą sprzętu, połączyłem go kablem z końcówką, która jest połączona z avr. Kablem do jednoczesnego włączania (taka synchronizacja).
I znowuż lipa.
Pilot avr podglasza wzmacniacz przez ten kabelek do synchronizacji.
No i finał jest taki, że muszę osobno wzmacniacz palcem włączać. Nie taki był plan!
Kupiłem marantza, żeby mi ułatwił życie z resztą matanzow a on mi utrudnia. Ehhh.
Pm7004 w drodze,on ma wejście direct amp 😀
Taka to historyjka.

Ktoś chce kupić miesięcznego maranza pm6005 ? 😀
 
Ostatnia edycja:
Do góry