Dobre kurde babka dobre
I tysiączek, albo i więcej w plecy?
U nas kiedyś gościa wkopali, i powiedzieli mu, że awaria w jego starym motorowerze Java jest spowodowana brakiem "matysiaków". i ten pojechał do sklepu po takowe, niestety nie wiem jaką minę miał sprzedawca.
Druga historia była z tym samym gościem i jego pierwszym samochodem "maluchem".
Namówili go żeby wlał wodę do chłodnicy, i ten biedaczyna pognał na 4 piętro do mieszkania, i wraca z wiadrem wody, śmiechu była co niemiara, zwłaszcza, że jego Ojciec to widział.
Kolejny raz ten jegomość, miał jakiś problem z maluchem, "dobrzy" koledzy powiedzieli, że nie ma co się przejmować, że trzeba tłoki polutować i będzie wszystko ok.